poniedziałek, 8 grudnia 2014

Rodział 5

Rodział 5

Demi postanowiła że pójdzie wrzucić coś na ząb. Lecz za bardzo nie znała tej okolicy. Szukanie jakiegoś fajnego baru nie trwało długo. Znalazła bar pod nazwą ,,Sloneczna” bar był cały z drewna przypominał średniowieczną karczmę. Gdy już weszła do środka  był wolny tylko jeden stolik. Dziewczyna  usiadła  i zaczęła przeglądać  menu zrobione całe ze skóry . Po chwili zastanowienia wybrała małą porcje pieczeni z dzika. Po chwili do demi podszedł kelner
-Co pani chciała by zamówić
-Poproszę małą porcje pieczeni z dzika.
-Dobrze coś jeszcze
-Nie to wszystko
Kelner odszedł kilka kroków  po czym cofną się do Demi
-A bym zapomniał. Tamten pan który siedzi w rogu (Wysoki chłopak w wieku demi . Bardzo przystojny blondyn o niebieskich oczach.)  kazał pani przekazać to –Kelner wyją z kieszeni numer telefonu  chłopaka i dał demi – I jeszcze postawił pani koktajl owocowy
-To bardzo miłe z jego strony niech pan mu podziękuje ode mnie – Po czym demi puściła całusa do chłopaka i przystawiła rękę do ucha w geście że zadzwoni.
-Dobrze - odpowiedział kelner po czym odszedł
Po dziesięciu minutach czekania przyniósł danie które dziewczyna zjadła ze smakiem.

Po obfitym posiłku postanowiła wrócić do hotelu . W trakcie drogi powrotnej demi przypominała sobie że już jutro przesłuchanie do X Faktor...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz